Elaboracja rakiet PZR S-75M Wołchow - WRiA WOPK
|
płk rez. mgr inż. Zbigniew Przęzak Braniewo, 05 lipca 2009 r. Data ostatniej aktualizacji: 06.08.2011r.
Elaboracja rakiet PZR S–75M “Wołchow”Potok technologiczny rakiet przeciwlotniczych Podczas strzelań poligonowych oglądamy efektowne starty rakiet z wyrzutni i składamy gratulacje strzelającym i słusznie. Jednak, gdzieś wcześniej pracowali na ten sukces żołnierze baterii technicznej, czy dywizjonu technicznego. W dniu strzelań nie widoczni. To im dedykuję ten artykuł. 1. Historia i definicje.Rok 1959, dokładnie z 9 grudnia 1959 Minister Obrony Narodowej wydaje Dyrektywę Nr 0049/Oper. w której określa terminy formowania i szkolenia jednostek artylerii rakietowej WOPK i OK. Jednostki rakietowe miały być formowane na bazie dotychczas istniejących jednostek artylerii lufowej. Jako pierwsze rozformowano 87 i 94 pułk artylerii OPL oraz 60 baterię dowodzenia ze składu 9 Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej OK. W ich miejsce, na mocy rozkazu dowódcy 1 Korpusu Nr 0037/Org. z dnia 8.03.1960 r, w terminie do 10 kwietnia 1960 sformowano cztery dywizjony ogniowe PZR SA–75 “Dwina” i jeden dywizjon techniczny. Dowódcę dywizjonu technicznego został mjr Jan Zdziech. Tak zaczyna się historia elaboracji rakiet przeciwlotniczych w Polsce. Elaborację rakiet realizował dywizjon techniczny. Co oznacza słowo elaboracja? Według słownika – napełnianie nabojów materiałami wybuchowymi. Czy odpowiada to procesowi realizowanemu podczas przygotowania rakiet do pełnej zdolności bojowej ? Nie do końca. Bardziej popularne w wojskach rakietowych było pojęcie potoku technologicznego. Potok technologiczny jako metoda przygotowania rakiet przy daleko idącym zmechanizowaniu czynności z jednoczesnym zachowaniem ścisłej kolejności i ciągłości w wykonywaniu poszczególnych prac przez wyspecjalizowane zespoły (drużyny). W ramach potoku technologicznego wykonywano montaż, zbrojenie i napełnianie rakiet sprężonym powietrzem, paliwem i utleniaczem. Dywizjon techniczny był w stanie uruchomić jednocześnie dwie nitki potoku technologicznego. Poważnym problemem był jednak dowóz rakiet do dywizjonów ogniowych. Odległości od dywizjonów technicznych do dywizjonów ogniowych były spore. Dochodziły problemy logistyczne związane z transportem i jego ochroną. Dlatego, podczas formowania 26 Brygady Artylerii OPK w 1967 roku zrezygnowano z dywizjonu technicznego, zmieniono strukturę dywizjonów ogniowych dodając pododdziały o nazwie bateria techniczna. Także część dywizjonów 4. Brygady Artylerii OPK posiadała baterie techniczne (22,44,45 i 46 dr OPK). Zdecydowanie poprawiło to możliwości dywizjonów ogniowych w zaopatrznie rakiet. Były to dywizjony ogniowe z PZR S–75M “Wołchow”. W niniejszym artykule zostanie przedstawiona problematyka elaboracji rakiet w baterii technicznej dywizjonu ogniowego PZR S–75M “Wołchow”. Ze zrozumiałych względów, trudno o fotografie z tamtego okresu. Zawarte w artykule ilustracje 3D mają charakter wyłącznie poglądowy i nie są wiernymi replikami sprzętu technologicznego będącego na wyposażeniu baterii technicznej. Dla porządku dodam, że PZR S–75M to historia i nie ma już ich na uzbrojeniu Sił Zbrojnych RP. Rakiety W–755 PZR S–75M dostarczane były do dywizjonów ogniowych transportem kolejowym z byłego ZSRR do najbliższej stacji kolejowej. Rakiety w transporcie kolejowym były nie uzbrojone i nie napełnione składnikami paliwa rakietowego. Oddzielnie transportowano I stopień rakiety (silnik startowy), II stopień rakiety, skrzydła i stateczniki, ładunek bojowy, paliwo i utleniacz. Do przewozu rakiet z transportu kolejowego służyły naczepy transportowe MMZ (5T52) i ciągniki samochodowe Ził–157 (Rys. nr 1).
Na naczepie MMZ (5T52) można było transportować dwa lub jeden kompletu rakiet w opakowaniach fabrycznych. Maksymalna ładowność naczepy wynosiła 5000 kg, długość 8900 mm, długość z ciągnikiem 13040 mm. Załadunek i rozładunek naczep MMZ realizowano za pomocą dźwigu samojezdnego ŁS-6 i:
Po rozładunku rakiet z transportu kolejowego, trafiały one na płaszczyzny składowania na terenie baterii technicznej. Paliwo i utleniacz przewożono cysternami ZAK–21CTM i ZAK-21CM lub w zbiornikach i przechowywano je na specjalnych płaszczyznach (obwałowania, system neutralizacji utleniacza). W opakowaniach fabrycznych rakiety mogły być przechowywane na otwartych płaszczyznach wiele lat. Dla przykładu tara nr 1 z II–gim stopniem rakiety posiadała szczelnie zamykany kołpak ze wskaźnikiem informującym o stopniu zawilgotnienia gazu wypełniającego tarę z rakietą. Prawdopodobnie obojętny azot. W tarze były także woreczki z substancją pochłaniającą wilgoć. Z punktu widzenia gotowości bojowej, ten sposób przechowywania rakiet w baterii technicznej byłby mało ekonomiczny ze względu na długi czas konieczny na elaborację rakiet. Dlatego też, po przyjęciu rakiet z transportu kolejowego uruchamiano częściowy potok technologiczny obejmujący montaż, zbrojenie i napełnienie sprężonym powietrzem zbiornika kulistego rakiety. W takim stanie rakiety przechowywano w tak zwanej pośredniej gotowości w magazynach rakiet (magazyny nr 7 ) i na naczepach PS–6R. Oczywiście, część rakiet montowano, zbrojono, napełniano paliwem i utleniaczem. Rakiety te przekazywano do baterii startowej dywizjonu ogniowego gdzie pełniły dyżury bojowe na wyrzutniach SM–90. [ Do spisu treści ] 2. Stanowisko nr 1 – montaż II–go stopnia rakiety.Potok technologiczny rakiet z opakowań fabrycznych rozpoczynał się od stanowiska nr 1 (Rys. nr 2). Dwóch funkcyjnych i technik zdejmowali kołpak z tary nr 1 i wyciągano II–gi stopień rakiety na podstawiane do tary szyny. Następnie, za pomocą dźwigu samojezdnego ŁS–6S i belki podnoszonej 118Je (udźwig belki 450 kg, waga 14,5 kg, długość 1475 mm.), przekładano rakietę na wózek montażowy TST-115Je. Był to dwuosiowy wózek do montażu, demontażu, zbrojenia, prac technologicznych, transportowania i przechowywania rakiet. Do transportu rakiety na TST-115Je (w pełni zmontowanej i napełnionej RMN) konieczne było 6 funkcyjnych lub samochód terenowy GAZ-69. Gabaryty TST-115Je: długość 12630 mm, długość z GAZ-69 16480 mm, szerokość 1300 mm, wysokość 1880 mm, wysokość z rakietą 2220 mm. Dopuszczalna prędkość jazdy z rakietą 10 km/h. Dźwig ŁS-6S na podwoziu STAR 660 posiadał następujące parametry techniczne:
W tym samym czasie dwóch funkcyjnych zdejmowało pokrywę tary nr 2 i wyciągało skrzydła i stateczniki. Po dekonserwacji przekładali je na wózek 117Je. Wózek 117Je, przeznaczony był do przewozu dwóch ładunków bojowych w opakowaniu fabrycznym lub bez opakowania lub skrzydeł i stateczników. Do transportu konieczny był jeden lub dwóch funkcyjnych lub samochód terenowy GAZ-69. Gabaryty: długość 3240 mm, długość z GAZ-69 7100 mm, szerokość 1185 mm, wysokość 780 mm, wysokość ze statecznikami rakiety 1550 mm. Dopuszczalna prędkość jazdy 10 km/h.
Po załadunku skrzydeł i stateczników na wózek 117Je, uczestniczyli z pozostałymi funkcyjnymi w montażu skrzydeł do rakiety. Montażu skrzydeł nie wykonywano w przypadku gdy rakieta miałaby być przechowywana w magazynie nr 7 lub na naczepie PR-6R. [ Do spisu treści ] 3. Stanowisko nr 2 – kontrola rakiet na RSKP.Jeżeli był to potok technologiczny rakiet prosto z transportu kolejowego, ze stanowiska nr 1 rakieta trafiała na stanowisko nr 2. Tu odbywała się kontrola aparatury pokładowej rakiety za pomocą ruchomej stacji kontrolno-pomiarowej (RSKP), z j. rosyjskiego zwanej także KIPS W-75M. Rakiety po elaboracji przechowywane w baterii technicznej podlegały także okresowej kontroli. Z racji tego, że okresy sprawdzeń nie były częste, stacja kontrolno-pomiarowa RSKP była na wyposażeniu jednej na dwie baterie techniczne. Np. w 26 BR OP były 4 stacje RSKP:
Obsługa RSKP jeździła po dywizjonach dokonując sprawdzeń rakiet.
Trochę o samej RSKP. Jak wcześniej zaznaczono, RSKP była przeznaczona do przeprowadzania sprawdzeń aparatury pokładowej rakiet. Rakiety mogły znajdować się na wózkach montażowych, na samochodach transportowo-załadowczych (STZ) lub na wyrzutniach rakiet. RSKP zapewniała:
Do pracy RSKP wymagane było zasilanie 3 x 220V ± 7,5%, 50 Hz ±1 podawane z sieci przemysłowej, z
łącza na wyrzutni rakiet lub z agregatu prądotwórczego. Konieczne było także sprężone powietrze do:
Źródłem zasilania w sprężone powietrze dla RSKP był dystrybutor powietrza MS-4M (MS-10) lub stacja sprężarkowa SM-14 (nowsza UKS-400). W skład RSKP wchodziła aparatura kontrolna i wspomagające oprzyrządowanie. Aparatura kontrolna
przeznaczona była do sprawdzeń prac aparatury pokładowej rakiety i pomiarów jej parametrów pracy. W
skład aparatury kontrolnej wchodziły:
Wspomagające oprzyrządowanie RSKP obejmowało systemy: zasilania, aparaturę rozdziału zasilania i sprężonego powietrza, wentylacji i ogrzewania, oświetlenia i łączności wewnętrznej. Kable, wchodzące w komplet RSWP, pozwalające na połączenia z rakietą posiadały długość 7 m, natomiast węże ciśnieniowe do sprawdzeń PRM-20, PWD i autopilota, posiadały długość 8 m. Całość aparatury i oprzyrządowania wspomagającego zabudowana była w kabinie na podwoziu samochodowym. Kable, węże ciśnieniowe, łącza itp., były umieszczone w sześciu zewnętrznych lukach na prawej burcie i w dwóch lukach na lewej burcie kabiny. Ogólne gabaryty RSKP: długość 7200 mm, szerokość 2600 mm i wysokość 3280 mm. Całkowity ciężar RSKP 9500 kg Wiata (Rys. nr 3), poza okresem sprawdzeń rakiet, służyła do przechowywania naczep do przewozu rakiet (PR–11B) lub jako stanowisko nr 3 do napełniania zbiornika kulistego rakiety sprężonym powietrzem. [ Do spisu treści ] 4. Stanowisko nr 3 – napełnianie rakiety sprężonym powietrzem.Fabrycznie, w zbiorniku kulistym rakiety, było powietrza pod ciśnieniem około 20 kg/cm2. W czasie potoku technologicznego doładowywano zbiornik kulisty do ca 320 kg/cm2 z dystrybutora MS-10. Powietrze pod ciśnieniem było niezbędne, między innymi, do sterowania serwomechanizmami sterolotek rakiety. Powietrze pod ciśnieniem magazynowano w dystrybutorze MS-4M (MS–10). Dystrybutor
przeznaczony był do przechowywania, transportu i wydawania sprężonego powietrza. Sprężone
powietrze wydawano w celu:
Dystrybutor powietrza był zamontowany na podwoziu samochodowym (MS-4M) lub jako przyczepa (MS-10). Dystrybutor posiadał zespół zbiorników na sprężone powietrze z manometrami i zaworami, filtry ceramiczne, blok reduktorów, wentyle do grupowego napełniania i wydawania sprężonego powietrza, zawory bezpieczeństwa, pulpit sterowniczy, oprzyrządowanie elektryczne i komplet węży wysokiego i niskiego ciśnienia. Do napełniania dystrybutora MS-4M (MS-10) służyła sprężarka powietrza UKS–400 (SM-14). W latach 70–tych UKS-400 była jednym z najlepszych kompresorów powietrza na świecie. W skład sprężarki powietrza wchodziły: silnik wysokoprężny z reduktorem, kompresor powietrza, układ chłodzenia powietrza, układ oczyszczania powietrza, układ osuszania powietrza, magistrala powietrzna i węże, układ elektryczny i pulpit sterowania. UKS–400 mogła wydawać powietrze o ciśnieniu 150, 230, 350 lub 400 kg/cm2. Powietrze w procesie sprężania było filtrowane i czyszczone z resztek oleju i wody (pary wodnej). Osuszacze sprężarki pozwalały uzyskać powietrze charakteryzujące się punktem rosy minus 60 °C. Punkt rosy jest to temperatura, w której para wodna zawarta w powietrzu staje się nasycona (przy zastanym składzie i ciśnieniu powietrza), a poniżej tej temperatury staje się przesycona i skrapla się.
Sprężone powietrze przeznaczone do napełniania zbiornika kulistego rakiety podlegało surowym wymogom jeżeli chodzi o jego wilgotność. Wymagany był maksymalny, punkt rosy, – 55 °C. Napełnienie zbiornika kulistego wilgotnym powietrzem lub z resztkami oleju groziło wadliwą pracą serwomechanizmów sterolotek w wyniku skraplania i zamarzania wody w dyszach serwomechanizmów w trakcie lotu rakiety. Na wyposażeniu sprężarki był psychrometr (DDN-1M) do pomiaru wilgotności powietrza. W największym skrócie działał następująco: wypolerowaną płytkę ochładzano, aż do zauważenia na niej kropelek rosy, temperatura płytki określała temperaturę punktu rosy. Podstawowe dane techniczne DDN-1M:
Konstrukcja przyrządu DDN-1M pozwalała na jego eksploatację w dowolnej porze doby i warunkach atmosferycznych przy temperaturze otoczenia od -40 do +50° C i wilgotności powietrza do 98%. Stanowisko nr 3 obsługiwał jeden funkcyjny i technik. [ Do spisu treści ] 5. Stanowisko nr 4a – montaż silnika startowego.Po napełnieniu rakiety powietrzem, przetaczano ją na wózku montażowym TST-115Je na stanowisko 4a, montażu silnika startowego (Rys. nr 5). Silniki startowe przechowywane były w fabrycznych opakowaniach w postaci tar wykonanych z drewnianych kantówków i od wewnątrz zabezpieczone materiałem przypominającym papę. Silnik startowy wyjmowany był z tary za pomocą podnośnika widłowego 4050. Był
to “cywilny” podnośnik widłowy adaptowany dla potrzeb potoku technologicznego
za pomocą belki podnoszącej 100Je. Był przeznaczony do podnoszenia i załadunku:
W przypadku podnoszenia silnika startowego bez opakowania fabrycznego za pomocą dźwigu samojezdnego ŁS-6, stosowano zawiesie linowe 161K. Udźwig zawiesia 1200 kg, waga 7,7 kg, długość w swobodnym zwisie (dwie liny stalowe) 2000 mm.
Silniki startowe posiadały fabrycznie załadowane paliwo stałe w postaci 12–tu lasek prochowych. W przypadku wykonywania prac związanych z elaboracją samego silnika startowego, do jego przewozu i zbrojenia służył wózek 276K. Gabaryty wózka 276K: długość 2800 mm, długość z GAZ-69 6660 mm, szerokość 1070 mm, wysokość 690 mm, wysokość z silnikiem startowym 1250 mm, ciężar z silnikiem startowym 1100 kg. Dopuszczalna prędkość jazdy z silnikiem startowym 10 km/h. Pierwszym zadaniem funkcyjnych na stanowisku była wymiana pokrywy transportowej silnika na bojową. Pokrywa transportowa wykonana była ze stopu który się przepalał w przypadku nie kontrolowanego zapłonu lasek prochowych.
Dzięki temu eliminowany był efekt ciągu silnika startowego i silnik nie latał po stanowiskach niszcząc po drodze obsługi, rakiety i sprzęt technologiczny. Pokrywa bojowa posiadała dwa gniazda na pironaboje do zapłonu podsypki prochowej. Po zamontowaniu pokrywy bojowej do której montowana była podsypka prochowa silnika startowego, sam silnik układany był na wózku montazowym na podporach pozwalających na wycentrowanie go w osi rakiety i w osiach 4 szpilek przedziału 7 rakiety (Rys. nr 6). Po wycentrowaniu silnika, wsuwany był on na szpilki, a te kontrowano nakrętkami. Obsługa stanowiska, trzy osoby funkcyjne. Do dalszego montażu rakietę przetaczano na stanowisko 4. [ Do spisu treści ] 6. Stanowisko nr 4 – uzbrojenie w ładunek bojowy.Stanowisko nr 4 to był specjalnie zaprojektowany budynek. W nim odbywały się prace związane ze zbrojeniem ładunku bojowego i samej rakiety. W budynku nie było żadnych urządzeń elektrycznych poza oświetleniem. Instalacja oświetleniowa wykonana była w technologi wymaganą dla budynków do przechowywania łatwopalnych i wybuchowych materiałów. Po wprowadzeniu rakiety na wózku montażowym do budynku, była ona podłączona do systemu uziemienia budynku. Z tar, wykonanych podobnie jak tary silników startowych, wyciągano ładunek bojowy za pomocą urządzenia podnosnego 120Je na wózek transportowy 117Je. Urządzenie podnosne 120Je składało się z ramy (suwnicy), wózka suwnicy (115Je10-10) i ręcznej wciągarki (115Je10-130). Wózek suwnicy i podnośnik linowy brany był z wózka montażowego TST-115Je. Udźwig 250 kg, ciężar 130 kg, wysokość 2400 mm, szerokość 3200 mm, maksymalna wysokość podnoszenia ładunku bojowego 1550 mm. Wózek transportowy 117Je, przeznaczony był do przewozu dwóch ładunków bojowych w opakowaniu fabrycznym lub bez opakowania lub skrzydeł i stateczników. Do transportu konieczny był jeden lub dwóch funkcyjnych lub samochód terenowy GAZ-69. Gabaryty: długość 3240 mm, długość z GAZ-69 7100 mm, szerokość 1185 mm, wysokość 780 mm, wysokość ze statecznikami rakiety 1550 mm. Dopuszczalna prędkość jazdy 10 km/h. Ładunek bojowy był uzbrajany w dwa WDM, mechanizmy z inicjującym ładunkiem wybuchowym. Pozwalały one na realizację procesów ostatecznego uzbrojenia ładunku bojowego w czasie lotu rakiety i nadanie mu odpowiednich charakterystyk rozlotu odłamków po wybuchu (Rys. nr 7). Sprawność WDM kontrolowano w oddalonym około 100 m od stanowiska nr 4 ukryciu. Posiadało ono betonowe ściany i drewniany dach. W przypadku wybuchu WDM, cała energia miała być rozproszona właśnie przez drewniany dach.
Natomiast zbrojenie samej rakiety (Rys. nr 8) polegało na odkręceniu przedziału pierwszego rakiety i odchyleniu go 90 stopni w stosunku do osi rakiety. Wcześniej na wózek montażowy TST-115Je z rakietą nakładano ramę (115je10-40) do której montowana była ręczna wciągarka (115Je10-130) do ładunku bojowego. Ładunek bojowy podnoszony był za pomocą wciągarki na wysokość osi rakiety i wprowadzany do przedziału nr 2 rakiety. Wykonywano montaż ładunku bojowego do przedziału nr 2 rakiety za pomocą nakrętek, połączenie instalacji WDM za pomocą złączy elektrycznych i przewodu ciśnieniowego. Przed połączeniem WDM do rakiety, obowiązkowo sprawdzano przyrządem pomiarowym (bez własnego źródła zasilania) czy w przewodach łączących rakietę z WDM nie ma napięcia. Na złącza naklejano banderolkę z nazwiskami funkcyjnych dokonujących zbrojenia i zamykano przedział nr 1 rakiety.
W tym samym czasie dwóch funkcyjnych montowało stateczniki do silnika startowego i pironaboje zapłonowe do piroświec silnika. Pronaboje wcześniej sprawdzano w specjalnej przystawce przyrządem pomiarowym PP-1. Montażu stateczników nie wykonywano w przypadku gdy rakieta przeznaczona była do dalszego przechowywania w magazynie nr 7 lub na naczepie PS-6R. W sumie na stanowisku nr 4 pracowało pięciu funkcyjnych i technik. [ Do spisu treści ] 7. Stanowisko nr 4b – przeładunek rakiety na PR–11B.Po wykonaniu prac na stanowisku nr 4 rakietę przetaczano na wózku montażowym TST-115Je na stanowisko 4b. Na stanowisku 4b wykonywano przeładunek rakiety na samochód transportowo załadowczy (STZ) lub inaczej naczepa PR–11B. STZ Był przeznaczony do transportu i załadunku na wyrzutnię startową rakiet. Dodatkowo posiadał armaturę i zbiornik na jedną dawkę utleniacza. Za pomocą armatury wspomaganej sprężonym powietrzem, można było napełnić zbiornik rakiety utleniaczem przed jej załadunkiem na wyrzutnię. STZ składał się z przyczepy PR-11B i ciągnika siodłowego. Podstawowe dane techniczne: Udźwig 2390 kg, ciężar STZ z rakietą 12016 kg, długość STZ 14620 mm, pojemność zbiornika utleniacza 478 l, pojemność zbiornika sprężonego powietrza 40l, maksymalne ciśnienie sprężonego powietrza 160 kg/cm2. Wymiary samej PR-11B: długość 10400 mm, szerokość 2210 mm i wysokość 3200mm.
Przeładunek rakiety z wózka montażowego na STZ dokonywano za pomocą dźwigu samojezdnego ŁS–6 i belki podnoszącej 123Je. Belka podnosząca 123Je przeznaczona była do podnoszenia w pełni zmontowanej, uzbrojonej, napełnionej komponentami paliwa i utleniacza rakiety. Możliwość zmiany środka ciężkości belki pozwalała na podnoszenie rakiety np. bez napełnionego zbiornika utleniacza czy zbiorników paliwa. Udźwig belki 2300 kg, ciężar 56 kg, długość 3500 mm i wysokość 1600 mm. Przeładunek rakiety na stanowisku nr 4b wykonywano tylko w wariancie potoku technologicznego mającego za cel dostarczenia kompletnie przygotowanych rakiet do baterii startowej. Przeładunek dokonywał zespół w składzie 4 funkcyjnych, operator dźwigu i technik. [ Do spisu treści ] 8. Magazyn nr 7.W przypadku uruchamiania potoku technologicznego w celu przygotowania rakiet do przechowywania w magazynie nr 7, rakieta była przetaczana na wózku montażowym do magazynu nr 7. Sam magazyn był budynkiem zaprojektowanym specjalnie do przechowywania uzbrojonych rakiet. Dotyczyło to szczególnie instalacji elektrycznej ( oświetlenia), odgromowej i uziemienia budynku. Magazyn był ogrzewany (CO) i wyposażony w przyrządy automatycznie monitorujące wilgotność powietrza i temperaturę przez całą dobę. Magazyny nr 7 były oczkiem w głowie dowódców dywizjonów. Pastowano podłogi i dbano o wysoki poziom porządku. Magazyn miał wymiary ca 16 na 30 m i mógł pomieścić 12-16 rakiet na podstawkach i 12 rakiet na naczepach PS-6R (Rys. nr 10).
Przeładunek rakiet z wózka montażowego na podstawki wykonywano za pomocą ręcznej suwnicy łańcuchowej. Dlaczego ręcznej? Ze względu na bezpieczeństwo, w magazynie nr 7 przechowywano rakiety częściowo zmontowane (bez skrzydeł i stateczników), napełnione sprężonym powietrzem i uzbrojone. Brakowało im tylko rakietowych materiałów napędowych (RMN), czyli paliwa i utleniacza (Rys. nr 11).
W przypadku uruchamiania potoku technologicznego w celu przygotowania rakiet do przechowywania w magazynie nr 7 na naczepie PS–6R, rakieta była przeładowywana z wózka montażowego na naczepę PS–6R za pomocą dźwigu samojezdnego ŁS–6. Dotychczas opisane elementy potoku technologicznego stosowano wyłącznie po przyjęciu rakiet od producenta i oczywiście podczas szkolenia obsług z pracy bojowej. Do tego celu bateria techniczna posiadała jedną rakietę szkolną do montażu i zbrojenia oraz dwie rakiety szkolno–bojowe. Rakiety szkolno–bojowe były w pełni sprawnymi rakietami jedna do treningu pracy bojowej podczas napełniania rakiety paliwem i druga do treningów przy napełnianiu rakiety utleniaczem.
W normalnych warunkach bateria techniczna osiągała wyższy stan gotowości bojowej przez osiągnięcie gotowości do elaboracji rakiet z magazynu nr 7. Z magazynów wyprowadzano naczepy PS–6R z rakietami i na ich miejsce wprowadzano naczepy PR–11B.
Za pomocą suwnic łańcuchowych przeładowywano rakiety na naczepy PR–11B i montowano do rakiet skrzydła i stateczniki (Rys. nr 13). Z magazynu nr 7 rakieta przewożona była na stanowisko nr 5 (dystrybucja paliwa). W przypadku stwierdzenia odstępstw w normach napełnienia zbiornika kulistego sprężonym powietrzem, wcześniej odsyłano rakietę do uzupełnienia właściwego ciśnienia powietrza na stanowisko nr 3. [ Do spisu treści ] 9. Stanowisko nr 5 – napełnianie rakiety paliwem.Ze względu na specyfikę napełniania rakiet paliwem i utleniaczem, w baterii technicznej wyznaczano do tych czynności określone dni i godziny. Zanim przystąpiono do napełniania rakiet paliwem i utleniaczem, wyznaczano rejon i wywoływano sygnał alarmowy w jednostce o nazwie „Zasilanie w paliwo”. Przed przystąpieniem do napełniania rakiet przeprowadzano odprawę, na której: omawiano warunki meteorologiczne, wyznaczano stanowiska obsłudze, omawiano zadania i odpowiedzialność, przypominano kolejność czynności podczas napełniania i przypominano zasady udzielania pomocy w przypadku kontaktu personelu z paliwem i utleniaczem. Do napełniania rakiet paliwem używano benzyny lotniczej, ale takiej, która nie zawierała węglowodorów aromatycznych, bo te kumulują się w organizmie. Dlatego, że kontakt z benzyną lotniczą powoduje podrażnienie skóry i błon śluzowych. Paliwo magazynowano w dwóch zbiornikach podziemnych o pojemności 12000 l każdy, wykonanych ze stali nierdzewnej, wyposażonych w urządzenia grzewcze i wskaźniki poziomu paliwa. Obsługę stanowiska stanowili:
Napełnianie rakiety paliwem przebiegało następująco. Zbiornik cysterny ZAK–21CTM łączył się z wężyka wlotowego zbiornika rakietowego. Na stanowisku rozkładano węże i podłączano do rakiet na wózkach STZ lub PR-11B. Sprawdzano szczelność połączeń i przystępowano do napełniania. Cały proces napełniania jednej rakiety trwał około 12 minut. Podczas napełniania rakiet paliwem obowiązywał bezwzględny zakaz: palenia tytoniu, używania otwartego ognia, wjazdu i wyjazdu pojazdów, pracy innych stanowisk potoku technologicznego. Przy napełnianiu rakiet paliwem stosowano środki ochrony indywidualnej takie jak: fartuchy gumowe, rękawice gumowe, buty gumowe i okulary ochronne.
Po zakończeniu napełniania rakiet paliwem, zamykano zawory i odłączano węże. Przeprowadzano dezaktywację, czyli neutralizację benzyny lotniczej z węży i armatur. [ Do spisu treści ] 10. Stanowisko nr 17 – napełnianie rakiety utleniaczem.Do napełniania rakiet utleniaczem przystępowano po zakończeniu napełniania paliwem. Był to najbardziej niebezpieczny etap elaboracji rakiet. Utleniacz KT-1 był to kwas azotowy. Napełnianie rakiet utleniaczem przeprowadzano w rękawicach gumowych, specjalnym kombinezonie, butach gumowych i hełmie ochronnym. Kontakt utleniacza ze skórą powodował ciężkie oparzenia, a z odzieżą - samozapłon. Na stanowisku nr 17 w pobliżu baterii technicznej znajdowały się zbiorniki z wodą do natychmiastowego zmycia utleniacza w przypadku kontaktu ze skórą. Przed napełnianiem utleniaczem przeprowadzano odprawę, na której omawiano: kolejność czynności, warunki meteorologiczne, odpowiedzialność, postępowanie w przypadku awarii. Utleniacz magazynowano w zbiornikach naziemnych o pojemności 8000 l każdy. Obsługę stanowiska stanowili:
Podczas napełniania rakiet utleniaczem obowiązywał bezwzględny zakaz: palenia tytoniu, używania otwartego ognia, wjazdu i wyjazdu pojazdów, pracy innych stanowisk potoku technologicznego.
Cały proces napełniania jednej rakiety utleniaczem trwał około 8 minut. Po zakończeniu napełniania rakiet utleniaczem, zamykano zawory i odłączano węże. Przeprowadzano dezaktywację wodną. Następnie wykonywano pomiar kontrolny masy utleniacza i obliczano współczynnik wypełnienia zbiornika rakietowego utleniaczem. [ Do spisu treści ] 11. PS–6R – polowy potok technologiczny.WARSJT, czyli Wojska Aktywnej Rezerwy, wyjeżdżały na poligony na okres miesiąca. W tym czasie przeprowadzano strzelania bojowe i szkoleniowe. Dywizjony ogniowe musiały posiadać zapas rakiet w pełni napełnionych i uzbrojonych. W tym celu na poligonach rozkładano polowy potok technologiczny PS–6R. Nazwa PS–6R pochodzi od nazwy rosyjskiej polowej stacji do napełniania rakiet. PS–6R składał się z:
Wybudowany na poligonie teren do rozkładania PS–6R musiał być oddalony o minimum 500 m od stanowisk ogniowych i punktów dowodzenia. Powinien być w miarę płaski, utwardzony i z dala od zbiorników paliwa.
PS–6R był przystosowany do pracy w każdych warunkach meteorologicznych. Wyposażony był w system grzewczy i oświetleniowy. Obsługę PS–6R stanowili:
Przed napełnianiem rakiet paliwem i utleniaczem na PS–6R przeprowadzano te same procedury bezpieczeństwa co w warunkach pokojowych. [ Do spisu treści ] 12. Posłowie.Zakończę wspomnieniem. W latach 80–tych podczas rozkładania PS–6R na poligonie Ustka, w trakcie napełniania utleniaczem jednej z rakiet na STZ, pękł wąż do napełniania utleniaczem. Ufff, wszystko dobrze się skończyło, bo obsługa natychmiast zareagowała i zmyła utleniacz wodą. Drugie wspomnienie dotyczy magazynu nr 7 w jednej z jednostek. Podczas kontroli stanu rakiet w magazynie, żołnierze wykryli silnik startowy jednej z rakiet napełniony paliwem. Tego błędu nie wykryto podczas kontroli na stanowisku nr 4, a powinien był być wykryty i usunięty. Na szczęście nie doszło do wypadku. Tak wyglądała elaboracja rakiet PZR S–75M “Wołchow” w Wojsku Polskim. Chciałbym serdecznie podziękować ppłk. rez. inż. Antoniemu Koprowskiemu za udostępnienie materiałów źródłowych do niniejszego artykułu. [ Do spisu treści ] Bibliografia:
|















